Reklama

niedziela, 4 sierpnia 2013

Jestem staroświecka czy świat "poszedł do przodu"?

Ostatni miesiąc spędziłam na pewnym szkoleniu, mniejsza o to jakim, w gronie dziewięciu osób, podobnie jak ja, posiadających tzw. wykształcenie wyższe. 
Podczas przerw w zajęciach toczonych było wiele tzw. życiowych dyskusji. Ostatniego dnia pojawiła się dyskusja o kradzieżach w sklepach i zwracaniu na to uwagi. Przyznam, że byłam w ciężkim szoku, gdy jedna z pań z ogromnym zbulwersowaniem opowiadała sytuację spostrzeżoną w pewnym sklepie spożywczym. Otóż pewna pani robiła tam zakupy z dziećmi i starszy człowiek wzburzony zwrócił jej uwagę, że wychowuje dzieci na złodziei.