Reklama

poniedziałek, 14 maja 2012

Odpowiedzialność za siebie samego

Wzięcie odpowiedzialności za samego siebie to taki ładny zwrot, o którym pewnie każdy myśli, że jest prosty do wykonania i dzieje się to już od momentu posmakowania mleka wyssanego z piersi matki. Cóż. Mam przykrą wiadomość. To nie jest prawda. Nie dzieje się to intuicyjnie i w dużej mierze wynika ze sposobu, w jaki nas wychowano i wykształcono. Nauczono nas, aby polegać na innych i innym oddawać kontrolę nad swoim życiem. Mało jest osób, które świadomie decydują o wszystkim w swoim życiu.
Mało jest też osób, które nie mówią: bo to jest wina pana x, bo los się na mnie uwziął, bo inni są wredni, bo ktoś mi nogę podstawił. To jest właśnie jeden z przejawów tego, że osoby tak mówiące nie biorą odpowiedzialności za swoje życie, za swoje działania i za swoje słowa. Podstawowym przejawem zrzucania odpowiedzialności na czynniki zewnętrzne jest właśnie takie marudzenie i obarczanie odpowiedzialnością a nawet winą za nasze niepowodzenia innych osób.
Sprawia to, że osoba taka zamiast sprawiać, aby rzeczy się działy nieustannie poddaje się działaniu innych rzeczy i innych osób. Sama uzależnia całe swoje życie od aspektów zewnętrznych a nie od tego, co sama chce osiągnąć.
Prawda jednak jest taka, że za wszystko, co myślimy, mówimy, robimy, za wszystkie reakcje odpowiedzialni jesteśmy tylko i wyłącznie my. Nie los, nie Bóg, nie pani Kasia z warzywniaka i nie wredny szef. MY i tylko MY.
Wkurzyło Cię zachowanie innego kierowcy na drodze? Cóż, to Ty wzbudziłeś w sobie emocje wzburzenia. To jest Twoja reakcja na coś, co do Ciebie dociera. To nie ten kierowca siedzi w Twoim umyśle i nie on podejmuje decyzję: to teraz się na niego wkurzę. To Ty. Sam. Osobiście. Mniej lub bardziej świadomie. Ale jednak Ty. Może to być świadome ale najpewniej jest to jednak jeden z licznych programów jakie w Tobie stworzyłeś Ty lub otoczenie w jakim od urodzenia jesteś.
Irytujące prawo wynika z tego, że to TY go nie akceptujesz. Niska pensja spowodowana jest także głownie przez Ciebie, zbyt małe kwalifikacje, zbyt mała wydajność a może a mała przebojowość. Czemu innym udaje się nakłonić szefa do podwyższenia ich wynagrodzenia a Tobie nie? Pomyśl.
Jeśli nie masz rodziny i partnera to nie jest to wina Twojego otoczenia, ale tego jak odbierasz i reagujesz na świat. Owszem z początku był w tym udział innych osób, ponieważ w jakiś sposób zostałeś wychowany, jednak, jako dorosła osoba, sam powinieneś przejąć inicjatywę i zmienić to co Ci się nie podoba. Nie podoba Ci się, że jesteś sam? A zrobiłeś coś w kierunku, aby to zmienić? Pamiętaj tez o jednym: nie da się zmienić otoczenia, jeśli nie zacznie się od zmieniania siebie. Jeśli chcesz zmienić swoje życie i swój świat musisz zacząć zawsze od zmiany siebie. Nie dopasujesz świata do swoich potrzeb, jeśli nie robisz tego świadomie a działanie świadome to już właśnie początek zmieniania siebie.
Wiem, że to co piszę brzmi z pozoru dziwacznie, jednak to jest prawda. Każdy z nas jest sam kowalem swojego losu i sam wykuwa sobie przyszłość. W tym świadomym byciu nie pomoże napewno zwalanie winy na innych ludzi. Nie jest winą innych ludzi nasze niepowodzenie, nawet jeśli świadomie nam przeszkadzają. To jak odbieramy różne rzeczy jest w nas. Nawet słowo „lubię” może być obelgą jeśli odbierający te słowa tak przyjmie.
Wielu ludzi tak ma, że dużą ulgę daje im zrzucenie odpowiedzialności za niepowodzenia na innych. Poprawia im to nastrój i pozwala rozładować frustrację i gniew. Jednak nic nie uczy. Jeśli czegoś nie zrobisz to nie dlatego, że Kowalskiemu wypadła szyba w oknie, ale dlatego, że tego czegoś nie zrobiłeś. Jeśli nie umiesz nawiązać poprawnych relacji z płcią przeciwną to nie dlatego, że płeć przeciwna jest wredna, ale dlatego, że nie chcesz zastanowić się co jest nie tak i nie chcesz tego świadomie zmienić.
Dodajmy do tego, że każde działanie, także niepowodzenie zawsze może stać się świetną lekcją, jednak do tego potrzebne jest świadome analizowanie i wyciąganie wniosków. A to już takie proste nie jest dla kogoś, kto uważa, że ciąży nad nim fatum ;).
Odpowiednia motywacja i zmiana podejścia do życia to już jest ogromny krok na drodze do sukcesu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz