Reklama

niedziela, 5 czerwca 2011

Żal zabija jak choroba

Blisko dwa lata temu spotkałam bardzo sympatyczną i doświadczoną panią psycholog. Nie będę oszukiwać, uczęszczałam do niej na terapię DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Powiedziała mi, że we mnie są ogromne pokłady żalu.
Miała rację. Wiele we mnie było wtedy i pewnie również nadal żalu. Żalu do matki, że nigdy mi nie pokazała, że mnie kocha. Żalu o to, że mnie nie motywowała. Że nie zależało jej na tym, czy coś osiągnę.
Mądra pani psycholog
podała mi pewne ćwiczenie, które miało mi pokazać, jak żal wpływa na naszą psychikę a przede wszystkim na nasze ciało. Pewnie już gdzieś o tym pisałam, ale to ćwiczenie zasługuje na oddzielny temat.
Jakie to ćwiczenie zaproponowała mi pani psycholog?
Idź dziewczyno do sklepu z warzywami, znajdź w nim największego ziemniaka jakiego Ci się uda. Im większy tym lepszy. Wrzuć go do szczelnie zamkniętego woreczka foliowego i noś ze sobą przez miesiąc gdziekolwiek byś nie szła.
Teraz pewnie przecierasz oczy i myślisz "Boże, co za głupia kobieta, po co nosić ziemniaka?"
I tutaj Cie zaskoczę. Terapia żalu w wydaniu ziemniaczanym jest niesamowicie skuteczna. Duży ziemniak ma najmarniej ze 400 gram a zdarzają się ziemniaki o wadze nawet 1 kg. Tak, tak. To nie żart.
Nosisz sobie to przez miesiąc. Nie dość, że ciężkie straszliwie to na dodatek po kilku dniach zaczyna gnić. Uwierzcie mi. Smród gnijącego ziemniaka jest równie potworny jak smród gnijącego mięsa. Mamy ciężar, smród i okropny nastrój. Stajemy się zgorzkniali bo ludzie dziwnie na nas reagują a i my sami czujemy okropny dyskomfort i psychiczny i fizyczny.
Własnie tak reaguje nasze ciało na zakorzenione żale. Wielu znawców tematu podkreśla, że własnie z noszenia w sobie żalu powstają nowotwory. Oczywiście nie mówię, że tak jest zawsze.  Ale może tak być.
Właśnie dlatego należy pracować nad wybaczeniem. Tylko zrozumienie przyczyn powstałego żalu oraz określenie czego nie otrzymaliśmy i czego oczekujemy pozwala nam żal zwalczyć.
Czyli co robić?

  1. określić do kogo mamy żal
  2. zbadać o co mamy żal
  3. z jakiego powodu powstał
  4. czego nam brakuje
  5. czego oczekujemy
  6. jak to zmienić
  7. zmiana
  8. WYBACZENIE
To własnie wybaczenie, takie szczere i płynące prosto z serca pozwala nam się tego zgniłego i cuchnącego ziemniaka pozbyć. Innej drogi nie znam ale nie twierdzę, że jej nie ma.
Tak więc pozwólmy sobie pozbyć się żalu i pozwólmy sobie cieszyć się życiem, zamiast myśleć o smrodzie ciągnącym się za nami.


Żal
Żal jest chorobą, co drąży jak rak
Żal jest chorobą co niszczy Twój świat
Gdy żalem żyjesz - żyjesz przeszłością
Żal to kamień co ciągnie Cię w dół
Gdy żyć chcesz tak serio, naprawdę
To jedna jest tylko droga do tego:
Musisz wybaczyć, zapomnieć, pokochać
Poczuć to w sobie, uwolnić swe serce
Spojrzeć na świat, oczyścić swe oczy
Uśmiechnąć się
Świat pełen kolorów!

1 komentarz:

  1. Witam.
    Wiem, to stary wpis, ale ja dopiero tu zajrzałam.
    Piękna lekcja o żalu, który często w sobie sami pielęgnujemy, wbrew sobie, nie zdając sobie sprawy z tego, jaką to krzywdę sobie robimy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń