Reklama

poniedziałek, 18 lipca 2016

Dzięki, że pytasz. U mnie wszystko dobrze


Uff. Wieki całe mnie tutaj nie było. Aż jestem w szoku, że tak długo. A teraz będzie po prostu wpis. Kajać się nie będę, ponieważ nie mam z czego. ;)
Dziwny temat prawda? W sumie nie bardzo. Dlaczego taki? A tak z przekory. Ludzie mają to do siebie, że uwielbiają się wygadać, uwielbiają gadać o sobie, o swoich problemach itd. No niektórzy jednak mają swój umiar. Mam cichą nadzieję, że siebie też mogę do tej grupy zaliczyć. Mam wielu znajomych. Lepszych czy gorszych. Ale dość wielu. Wiecie co? Chyba nikt z nich nic o mnie nie wie. Dlaczego? Bo nie pytają a ja się im nie narzucam. Chyba dlatego nazywam ich znajomymi a raczej ni nazwę ich przyjaciółmi. Wiem o tych ludziach dużo, bardzo dużo a czesto aż za dużo. Opowiadają o swoich problemach, o swoich strachach, obawach, o swoich nadziejach i radościach. Ja nie jestem nachalna więc nie pytam codziennie: a co u ciebie? Jak tam twój nowy facet, jak tam dzieciaki?...

sobota, 16 listopada 2013

"Wysikałam się!! Ależ mi ulżyło"

Temat ciekawy prawda? A może raczej ciekawy... inaczej. Tytuł to żart. Nie będę pisać o swoich potrzebach fizjologicznych, o tym, że zrobiłam sobie tatuaż na tyłku. Nie będę też pisać o tym, że się usmarkałam, że mi się mleko rozlało i nie zapytam nikogo ile mam lat i jaką szkołę skończyłam. Ten wpis to taki swoisty protest. Protest przeciwko ... no właśnie. Jak to nazwać? Ekshibicjonizm? Głupota? Potrzeba pokazania swojej prywatności? Sama nie wiem. Może się to jednak wyklaruje do końca tego wpisy. 

niedziela, 4 sierpnia 2013

Jestem staroświecka czy świat "poszedł do przodu"?

Ostatni miesiąc spędziłam na pewnym szkoleniu, mniejsza o to jakim, w gronie dziewięciu osób, podobnie jak ja, posiadających tzw. wykształcenie wyższe. 
Podczas przerw w zajęciach toczonych było wiele tzw. życiowych dyskusji. Ostatniego dnia pojawiła się dyskusja o kradzieżach w sklepach i zwracaniu na to uwagi. Przyznam, że byłam w ciężkim szoku, gdy jedna z pań z ogromnym zbulwersowaniem opowiadała sytuację spostrzeżoną w pewnym sklepie spożywczym. Otóż pewna pani robiła tam zakupy z dziećmi i starszy człowiek wzburzony zwrócił jej uwagę, że wychowuje dzieci na złodziei.

wtorek, 25 czerwca 2013

"In inglisz"

Weszłam wczoraj na bloga pewnej sympatycznej osoby. W sumie zostałam nań zaproszona. Mówi, że pisze o swoim życiu, ale i o kosmetykach, o swojej ciąży itd. Ok. Ja mówię o życiu, ona lifestyle... 
Lubię blogi prawdziwe, lubię gdy ktoś pisze, że mu dziecko choruje (nie dlatego, że choruje, lubię ponieważ jest szczery).  Lubię gdy pisze o kwiatach w ogrodzie, o tym, że się ptaki wylęgły.